kwietnia 16, 2018

Walor

Walor
Rysownie odbywa się zwykle za pomocą linii i kresek, jest jednak jeden element, który uatrakcyjnia nasze dzieło – walor. Walor to nic innego jak tylko rozkład natężenia odcieni pojawiających się na obiekcie, czyli – mówiąc prościej – to intensywność barwy w tonacji. Można to sobie wyobrazić jako długą linijkę na której z jednej strony będzie znajdował się kolor czarny, a z drugiej biały. Wszystkie odcienie szarości znajdujące się pomiędzy nimi – od najjaśniejszego do najciemniejszego – będą właśnie owym tajemniczym walorem.
Walor jest więc rodzajem łącznika, który sprawia, że poszczególne kreski i plamy zaczynają tworzyć całość, odpowiada też temu, co uznajemy za grę światła i cienia: kontrasty, akcenty tonalne, miękkie warstwy ołówka i łagodne przejścia pomiędzy tym co jasne, a tym co zacienione.
Żeby rysunek był naturalny, warstwy ołówka powinno się nakładać stopniowo – najpierw jasne kreski, a następnie ciemne. W taki sposób nie tylko łatwiej dokonamy ewentualnych poprawek, ale i uzyskamy pełną kontrolę nad tonacją całej pracy.

Żeby osiągnąć taki efekt, jak na rysunku obok, musiałam stopniowo wypełniać szkic ołówkiem, delikatnie akcentując jaśniejsze elementy – sweter, cienie na twarzy i cienie na szklance, przyciemniając stopniowo te fragmenty, które są najciemniejsze – pasma włosów czy kawałek filarów znajdujących się z tyłu, pamiętając ciągle o tym, żeby przejścia pomiędzy „jasnym” i „ciemnym” pozostały łagodne.

kwietnia 10, 2018

Światło i cień

Światło i cień
Światło i cień to absolutny numer jeden jeżeli zabieramy się za uzewnętrznianie naszych artystycznych dążeń. W zależności od tego jak oświetlony będzie model (z przodu, bocznie, z góry itd.) będzie się prezentował inaczej, warto więc przed przystąpieniem do zacieniania papieru zwrócić uwagę na to, które fragmenty obrazu powinny zostać białe.
W przypadku rysunku światło można podkreślić wycierając gumką ślad po ołówku, jednak najczęściej tworzy je po prostu niezacieniona biel papieru. W malarstwie refleksy zaznacza się zwykle białą farbą. Jeżeli malujemy w plenerze źródłem światła będą naturalne promienie słoneczne, nie ma jednak żadnych przeciwwskazań do stosowania światła sztucznego, które przydaje się zwłaszcza wtedy, kiedy w naturalnym świetle nasz model prezentuje się nijako. Silny kontrast jasne/ciemne sprawia, że na podkładzie zaczyna dziać się coś fajnego.
Żeby jednak nie było zbyt łatwo, podczas pracy nad tonacją i odcieniem powinniśmy zwrócić uwagę na kilka istotnych elementów, czyli na:
  • światło i cień na obiekcie
  • cień rzucany przez obiekt
  • światło odbite
  • głęboki cień
Już wyjaśniam.
Ze względu na to, że światło pada „skądś” czyli z okna, lampy, latarki czy świeczki, obiekt, który się w nim kąpie, w jednym miejscu będzie jaśniejszy a w drugim ciemniejszy. To, co malujemy czy szkicujemy nigdy nie znajduje się w próżni, więc samo z siebie rzuca gdzieś cień - a to na stół, na którym się znajduje, a to na trawę, na chodnik, ścianę i wszystkie przedmioty, które znajdują się w jego bezpośrednim sąsiedztwie. Na zacienionych fragmentach obiektu bardzo często występują dodatkowe, jasne refleksy - światło odbite, a w miejscu, do którego światło nie dociera pojawia się głęboki cień, czyli obszar najciemniejszy.

marca 25, 2018

Trzeci wymiar

Trzeci wymiar
Jak utrwalić na płaskiej powierzchni coś, co jest trójwymiarowe? Uczyć się od mistrzów renesansu i baroku. Trzeci wymiar jest jedną z pierwszych kłód rzuconych nam pod nogi przez niegodziwą sztukę. Skróty perspektywiczne, tak kochane przez malarzy renesansowych, są koszmarem początkujących artystów, ponieważ wymagają biegłości w obserwacji i umiejętności szacowania proporcji. Brzmi fatalnie, ale po jakimś czasie nie jest aż tak źle - jeżeli wiemy jak wygląda osoba, na którą patrzymy z góry i kiedy nasze dłonie wydają się większe niż zazwyczaj, jesteśmy do przodu.


Cały myk polega więc na tym, żeby za pośrednictwem linii, cienia i światła dokonać cudu i stworzyć na papierze złudzenie głębi, czyli tego, co jest najbliższe otaczającej nas przestrzeni. Fajnie, tylko jak?

Na początek dobrze jest bawić się prostymi formami - szkicować owoce, nieskomplikowane przedmioty i sylwetki postaci w różnych pozycjach. Jeżeli chcemy poćwiczyć rysowanie twarzy spróbujmy najpierw z profilem, a później stopniowo z twarzą coraz bardziej zwróconą prosto w naszą stronę (czyli z francuska en face). Ułatwi nam to zrozumienie pewnych prawidłowości, na przykład takich, że w półprofilu jedno oko jest wydaje się większe od drugiego.

Dobrze patrzeć też na rysowany obiekt jak na coś, co jest płaską kartką papieru, czyli najzwyczajniej w świecie rysować to, co się widzi i jak się widzi. Łatwo nie jest, ale po kilku próbach idzie się przyzwyczaić. 

Poniżej artystyczne 3D na przykładzie nieśmiertelnego "Wujka Sama" James Montgomery Flagg i „Wieczerza w Emaus” Michelangelo Merisi da Caravaggio:


marca 22, 2018

Podstawy rysunku i malarstwa

Nauka rysunku i malarstwa powinna odbywać się przede wszystkim w praktyce, bo w żaden inny sposób nie mamy szansy na rozwijanie swoich umiejętności. Niewiele jednak jesteśmy w stanie zdziałać jeżeli w głowie nie mamy chociaż szczypty podstawowej wiedzy na temat technik plastycznych oraz związanych z nimi podstawowych pojęć.

Rysowanie i malowanie idzie jak po grudzie kiedy nie potrafi się rozpoznawać kolorów, wyznaczać perspektywy, oceniać waloru i ustalać proporcji, dlatego pomiędzy kolejnymi ćwiczeniami praktycznymi zawsze warto poznać zasady rządzące sztukami plastycznymi.

marca 20, 2018

Zwykłe początki niezwykłego bloga

Zwykłe początki niezwykłego bloga
Witam Was bardzo serdecznie moi przyszli Czytelnicy. Dość długo myślałam nad sensem założenia bloga, nad jego nazwą i innymi kwestiami związanymi z wyglądem bloga oraz o czym będę na nim pisała, co będę zamieszczała i ogólnie czego będzie dotyczył. Blog będzie dotyczył w głównej mierze mojej prywatnej twórczości związanej z rysowaniem jak również innych kwestii dotyczących mojego życia. Posty na blogu postaram się zamieszczać systematycznie i często. Mam nadzieję, że spodoba Wam się mój blog, styl jego prowadzenia i będziecie go chętnie odwiedzali jak również zostawiali na nim swoje komentarze. Byłoby mi bardzo miło z tego powodu i nie ukrywam, że liczę na Waszą aktywność w tym temacie. Jak na razie blog jest w tymczasowej budowie. Troszkę to potrwa ale mam nadzieję, że w miarę możliwości szybko uda mi się to wszystko doprowadzić do należytego porządku. Liczę na Waszą cierpliwość. Tymczasem pozdrawiam Was wszystkich serdecznie, zapraszam i zachęcam do odwiedzania mojego bloga :)

Copyright © 2016 Madame Katharine Art , Blogger